Rozdział XVII Nowi w szkole
W końcu razem z Itachim znaleźliśmy
się w naszym pokoju, czarnooki wbił się namiętnie w moje usta. Po chwili oboje opadliśmy na łóżko. Itachi przejechał palcem od
mojego biodra, aż po zarumieniony policzek, na którym zatrzymał
swoją ręką i powoli zaczął gładzić go kciukiem. Czarnooki
patrzył mi głęboko w oczy i po chwili znów złożył delikatny pocałunek na moich ustach. Oddałam mu pocałunek, nasze języki
walczyły o dominację. Czarnowłosy pozbawił mnie koszulki i
szortów. Sam ściągną z siebie koszule i spodnie. Po chwili
oderwała się ode mnie spojrzał na mnie, a potem przeniósł wzrok
na moje piersi. Patrzyłam na niego ciekawa jego dalszych działań.
Po chwili zaczął obsypywać pocałunkami moją szyję, aż w końcu doszedł do moich piersi, z których po chwili ściągnął stanik i
przyssał się do jednego z sutka.
- Jesteś taka piękna, Shi.
- Co? - spytałam lekko otępiała
- Mówię, że jesteś piękna i tylko moja.
- Ty też jesteś przystojny i tylko mój. - Powiedziałam po czym przyciągnęłam go do siebie i namiętnie wpiłam się w jego wargi. Naglę Itachi musnął kciukiem mój sutek, a z moich ust wydobyło się jękniecie. Chłopak kręcił palcem w kółko moich sutków, a ja wiłam się pod nim z przyjemności. Po chwili Uchiha zszedł z pocałunkami niżej, aż dotarł do mojego pępka i zaczął lizać mnie po brzuchu, a rękę ulokował na wewnętrznej stronie mojego uda i powoli przesuwał ją wyżej. W końcu jego palec zanurzył we mnie. Oblała mnie fala gorąca. Itachi poruszał palcem w przód i w tył, a po chwili włożył drugi i trzeci i rytmicznie poruszając ręką rozciągał mnie. Po chwili doszłam z głośnym jęknięciem:
- O Mój Boże.
- Nie jestem Bogiem, ale dziękuje. Poczekaj zaraz będzie lepiej.
- Przechwalasz się, wiesz?
- Zaraz ci udowodnię, że mówię prawdę. - Znów zaczął poruszać palcami, a ja znów go pożądałam. Wojną rękę wsunął pod moje plecy i uniósł delikatnie do góry, by zaraz przyssać się do mojego sutka. Itachi wyciągnął ze mnie palce, a ja jęknęłam z niezadowolenia lecz po chwili wszedł we mnie cały. Podniósł mnie i usadowił na swoich biodrach, zaczęłam się na nim poruszać. Całowaliśmy się namiętnie i gwałtownie po kilku minutach doszliśmy oboje. Opadliśmy na łóżko przykryliśmy się kołdrą i zapadliśmy w sen.Następnego Dnia
Rano po obudzeniu się wzięliśmy
razem prysznic, poszliśmy na śniadanie, a potem do szkoły. Dzisiaj
do naszej klasy dołączyła Neko i Sylwia. Było bardzo wesoło. Z
resztą nawet zastanawiam się czemu w ogóle tam siedzimy skoro Neko
i Sylwia przerobiły całe 3 lata szkoły w tamtym wymiarze, a ja no
cóż sama wymyślałam plan i też wszystko miałam opanowane.
Mogłam za to spędzić cały czas z Itachim. Sylwie zeswatać z
Madarą, a i dowiedzieć kto podoba się dla Neko. Wyszło na to, że
prawdopodobnie jest to Sasori. Lekcje skończyliśmy koło 15.
Wróciliśmy do pałacu i zrobiliśmy imprezę. Wszyscy się dobrze
bawili. Koło 17 dołączyli do nas Ryu, Akira i tata. A że dziś
jest piątek, wszyscy nie żałowali sobie alkocholu, jutro wszyscy
będą mieli kaca a jutro cała nasza 15 przenosi się do innego
wymiaru w poszukiwaniu 2 osób i obronie Sasuke Uchiha i Naruto
Uzumakiego z innego wymiaru. Tak wszyscy mają po kilka klonów w
innych wymiarach, oprócz mnie, Sylwii i Neko. My nie mamy klonów bo
jesteśmy wielowymiarowe i jesteśmy tylko jedne, żadnych kopii i
to jest dobre ponieważ każda zabita kopia osłabia tą samą osobę
w innych wymiarach.
Cdn.
To jest Neko
A to Sylwia (Czyli ja dop, aut.)


