Oneshot SasuNaru Idealne Święta
- Sasuke – usłyszałem głośny krzyk Naruto i głośne trzaśnięcie drzwiami – już jestem!
- To dobrze już prawie czas na wigilijną kolację. - Tak dobrze słyszeliście dzisiaj jest Wigilia a ja, spędam go z „moim” blond młotkiem. To będą nasze pierwsze wspólne święta. Może w końcu uda mi się wyznać mu co tak naprawdę do niego czuje. Postawiłem ostatnią potrawę na stole i razem z Naruto podzieliliśmy się opłatkiem i zasiedliśmy do kolacji. Po skonsumowaniu dałem Naruto Prezent. Był to łańcuszek z medalionem YinYang lecz w jego pudełku była tylko połowa medalika – Yang, natomiast druga część zdobiła moją szyję. Blondyn był szczęśliwy bardzo podobał się mu prezent. Gdy siedzieliśmy już na kanapie i słuchaliśmy któryś już raz z kolei „Last Christmas” Odezwałem się.
- Naruto?
- Hmm?
- Czy mogę zrobić rzecz o której już marzę od kilku lat?
- Tak, dlaczego mnie o to pytasz? Przecież możesz robić wszystko co chcesz.
- Ale ta rzecz jest związana z tobą. Czy mógłbyś na chwilę zamknąć oczy?
- Tak. - powiedział po czym zamknął swoje powieki. Zbliżyłem się do niego powoli i delikatnie musnąłem ustami jego lekko rozchylone wargi. Nie widząc sprzeciwu ze strony Blondyna, pogłębiłem pocałunek, a język wsunęłam do jego ust zachęcając jego język do zabawy. Po chwili Naruto odwzajemnił ten gest, a ja przytuliłem się do niego i powoli położyłem na plecy. Mój młotek zamruczał. Moje ręce powędrowały pod jego koszulke, podszczypując lekko sutki oderwałem się od jego malinowych ust i zacząłem obdarowywać pocałunkami jego szyję.
- Sa-sasuke – wyjęczał Naruto – Dotknij go, bo nie wytrzymam.
- Co mam dotknąć? - zacząłem się z nim droczyć
- Dobrze wiesz co masz dotknąć.
- No już już. - Moje ręce zwinnie pozbawiły go koszulki, a potem powoli zaczęły rozpinać spodnie, co jakiś czas zahaczając o jego męskość, doprowadzając go tym do białej gorączki. W końcu zlitowałem się nad nim i ściągnąłem do końca spodnie i bieliznę. Przejechałem ręką po jego członku, a potem wziąłem go do ust. Ssałem i lizałem na przemian. Naruto, wił się i jęczał pode mną, aż w końcu doszedł. Potem zwinnym ruchem popchnął mnie, a ja znalazłem się pod nim. Zaczął mnie całować i rozbierać jednocześnie, gdy ściągnął mi spodnie i nieśmiało dotknął mojego członka, nie wytrzymałem i rzuciłem się na niego. Naśliniłem palce i delikatnie w niego włożyłem. Spiął się nieznacznie, pocałowałem go namiętnie i dalej rozciągałem, gdy byłem pewien, że jest gotowy, powiedziałem:
- Naruś, Skarbie wchodzę, odpręż się. - Powoli „zanurzałem” w nim moją męskość.
- Auu, Sasuke, wyjdź, to boli! - Widząc jego zapłakaną twarz, znów złożyłem całusa na jego ustach i weszłem w niego dokońca. Poczekałem, aż się przyzwyczai. Po chwili Naruto niezdarnie zaczął się poruszać, a zaraz za nim ja. Poruszałem się, a on wychodził mi naprzeciw, nasze języki walczyły o dominację. Poza skrzypieniem sprężyn w kanapie słychać też było nasze jęki i westchnięcia. Po kilku minutach Naruto doszedł, i w momencie gdy jego mięśnie zacisnęły się na moim członku, ja również doszedłem. Z jękiem zmęczenia, ale i spełnienia opadłem na śpiącego już Naruto. Gdy odzyskałem trochę siły wstałem, i podniosłem Blondyna z zamiarem zaniesienia go do sypialni. Gdy był już w moich ramionach , otworzył swoje oczęta i zapytał:
- Sasuke, czy zrobiłeś to ze mną, bo mnie kochasz?
- Tak, Teme. Kocham cię najbardziej na świecie. Na wieki.
- Ja też cię Kocham. I jeszcze raz Wesołych Świąt i żebyś do końca życia, był ze mną i tylko ze mną szczęśliwy.
- Oczywiście, mój Aniołku.Zaniosłem go do sypialni i razem położyliśmy się spać. To nasz pierwszy dzień związku, nasze pierwsze święta i nasza pierwsza noc, lepiej już chyba być nie może.
Wesołych Świąt :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz