Organizacja

Organizacja

środa, 24 grudnia 2014

Oneshot SasuNaru Idealne Święta

Oneshot SasuNaru Idealne Święta

  • Sasuke – usłyszałem głośny krzyk Naruto i głośne trzaśnięcie drzwiami – już jestem!
  • To dobrze już prawie czas na wigilijną kolację. - Tak dobrze słyszeliście dzisiaj jest Wigilia a ja, spędam go z „moim” blond młotkiem. To będą nasze pierwsze wspólne święta. Może w końcu uda mi się wyznać mu co tak naprawdę do niego czuje. Postawiłem ostatnią potrawę na stole i razem z Naruto podzieliliśmy się opłatkiem i zasiedliśmy do kolacji. Po skonsumowaniu dałem Naruto Prezent. Był to łańcuszek z medalionem YinYang lecz w jego pudełku była tylko połowa medalika – Yang, natomiast druga część zdobiła moją szyję. Blondyn był szczęśliwy bardzo podobał się mu prezent. Gdy siedzieliśmy już na kanapie i słuchaliśmy któryś już raz z kolei „Last Christmas” Odezwałem się.
  • Naruto?
  • Hmm?
  • Czy mogę zrobić rzecz o której już marzę od kilku lat?
  • Tak, dlaczego mnie o to pytasz? Przecież możesz robić wszystko co chcesz.
  • Ale ta rzecz jest związana z tobą. Czy mógłbyś na chwilę zamknąć oczy?
  • Tak. - powiedział po czym zamknął swoje powieki. Zbliżyłem się do niego powoli i delikatnie musnąłem ustami jego lekko rozchylone wargi. Nie widząc sprzeciwu ze strony Blondyna, pogłębiłem pocałunek, a język wsunęłam do jego ust zachęcając jego język do zabawy. Po chwili Naruto odwzajemnił ten gest, a ja przytuliłem się do niego i powoli położyłem na plecy. Mój młotek zamruczał. Moje ręce powędrowały pod jego koszulke, podszczypując lekko sutki oderwałem się od jego malinowych ust i zacząłem obdarowywać pocałunkami jego szyję.
  • Sa-sasuke – wyjęczał Naruto – Dotknij go, bo nie wytrzymam.
  • Co mam dotknąć? - zacząłem się z nim droczyć
  • Dobrze wiesz co masz dotknąć.
  • No już już. - Moje ręce zwinnie pozbawiły go koszulki, a potem powoli zaczęły rozpinać spodnie, co jakiś czas zahaczając o jego męskość, doprowadzając go tym do białej gorączki. W końcu zlitowałem się nad nim i ściągnąłem do końca spodnie i bieliznę. Przejechałem ręką po jego członku, a potem wziąłem go do ust. Ssałem i lizałem na przemian. Naruto, wił się i jęczał pode mną, aż w końcu doszedł. Potem zwinnym ruchem popchnął mnie, a ja znalazłem się pod nim. Zaczął mnie całować i rozbierać jednocześnie, gdy ściągnął mi spodnie i nieśmiało dotknął mojego członka, nie wytrzymałem i rzuciłem się na niego. Naśliniłem palce i delikatnie w niego włożyłem. Spiął się nieznacznie, pocałowałem go namiętnie i dalej rozciągałem, gdy byłem pewien, że jest gotowy, powiedziałem:
  • Naruś, Skarbie wchodzę, odpręż się. - Powoli „zanurzałem” w nim moją męskość.
  • Auu, Sasuke, wyjdź, to boli! - Widząc jego zapłakaną twarz, znów złożyłem całusa na jego ustach i weszłem w niego dokońca. Poczekałem, aż się przyzwyczai. Po chwili Naruto niezdarnie zaczął się poruszać, a zaraz za nim ja. Poruszałem się, a on wychodził mi naprzeciw, nasze języki walczyły o dominację. Poza skrzypieniem sprężyn w kanapie słychać też było nasze jęki i westchnięcia. Po kilku minutach Naruto doszedł, i w momencie gdy jego mięśnie zacisnęły się na moim członku, ja również doszedłem. Z jękiem zmęczenia, ale i spełnienia opadłem na śpiącego już Naruto. Gdy odzyskałem trochę siły wstałem, i podniosłem Blondyna z zamiarem zaniesienia go do sypialni. Gdy był już w moich ramionach , otworzył swoje oczęta i zapytał:
  • Sasuke, czy zrobiłeś to ze mną, bo mnie kochasz?
  • Tak, Teme. Kocham cię najbardziej na świecie. Na wieki.
  • Ja też cię Kocham. I jeszcze raz Wesołych Świąt i żebyś do końca życia, był ze mną i tylko ze mną szczęśliwy.
  • Oczywiście, mój Aniołku.
    Zaniosłem go do sypialni i razem położyliśmy się spać. To nasz pierwszy dzień związku, nasze pierwsze święta i nasza pierwsza noc, lepiej już chyba być nie może.

Wesołych Świąt :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz