Organizacja

Organizacja

niedziela, 25 stycznia 2015

Rozdział XVII Nowi w szkole

Rozdział XVII Nowi w szkole

W końcu razem z Itachim znaleźliśmy się w naszym pokoju, czarnooki wbił się namiętnie w moje usta. Po chwili oboje opadliśmy na łóżko. Itachi przejechał palcem od mojego biodra, aż po zarumieniony policzek, na którym zatrzymał swoją ręką i powoli zaczął gładzić go kciukiem. Czarnooki patrzył mi głęboko w oczy i po chwili znów złożył delikatny pocałunek na moich ustach. Oddałam mu pocałunek, nasze języki walczyły o dominację. Czarnowłosy pozbawił mnie koszulki i szortów. Sam ściągną z siebie koszule i spodnie. Po chwili oderwała się ode mnie spojrzał na mnie, a potem przeniósł wzrok na moje piersi. Patrzyłam na niego ciekawa jego dalszych działań. Po chwili zaczął obsypywać pocałunkami moją szyję, aż w końcu doszedł do moich piersi, z których po chwili ściągnął stanik i przyssał się do jednego z sutka.
  • Jesteś taka piękna, Shi.
  • Co? - spytałam lekko otępiała
  • Mówię, że jesteś piękna i tylko moja.
  • Ty też jesteś przystojny i tylko mój. - Powiedziałam po czym przyciągnęłam go do siebie i namiętnie wpiłam się w jego wargi. Naglę Itachi musnął kciukiem mój sutek, a z moich ust wydobyło się jękniecie. Chłopak kręcił palcem w kółko moich sutków, a ja wiłam się pod nim z przyjemności. Po chwili Uchiha zszedł z pocałunkami niżej, aż dotarł do mojego pępka i zaczął lizać mnie po brzuchu, a rękę ulokował na wewnętrznej stronie mojego uda i powoli przesuwał ją wyżej. W końcu jego palec zanurzył we mnie. Oblała mnie fala gorąca. Itachi poruszał palcem w przód i w tył, a po chwili włożył drugi i trzeci i rytmicznie poruszając ręką rozciągał mnie. Po chwili doszłam z głośnym jęknięciem:
  • O Mój Boże.
  • Nie jestem Bogiem, ale dziękuje. Poczekaj zaraz będzie lepiej.
  • Przechwalasz się, wiesz?
  • Zaraz ci udowodnię, że mówię prawdę. - Znów zaczął poruszać palcami, a ja znów go pożądałam. Wojną rękę wsunął pod moje plecy i uniósł delikatnie do góry, by zaraz przyssać się do mojego sutka. Itachi wyciągnął ze mnie palce, a ja jęknęłam z niezadowolenia lecz po chwili wszedł we mnie cały. Podniósł mnie i usadowił na swoich biodrach, zaczęłam się na nim poruszać. Całowaliśmy się namiętnie i gwałtownie po kilku minutach doszliśmy oboje. Opadliśmy na łóżko przykryliśmy się kołdrą i zapadliśmy w sen.
    Następnego Dnia
Rano po obudzeniu się wzięliśmy razem prysznic, poszliśmy na śniadanie, a potem do szkoły. Dzisiaj do naszej klasy dołączyła Neko i Sylwia. Było bardzo wesoło. Z resztą nawet zastanawiam się czemu w ogóle tam siedzimy skoro Neko i Sylwia przerobiły całe 3 lata szkoły w tamtym wymiarze, a ja no cóż sama wymyślałam plan i też wszystko miałam opanowane. Mogłam za to spędzić cały czas z Itachim. Sylwie zeswatać z Madarą, a i dowiedzieć kto podoba się dla Neko. Wyszło na to, że prawdopodobnie jest to Sasori. Lekcje skończyliśmy koło 15. Wróciliśmy do pałacu i zrobiliśmy imprezę. Wszyscy się dobrze bawili. Koło 17 dołączyli do nas Ryu, Akira i tata. A że dziś jest piątek, wszyscy nie żałowali sobie alkocholu, jutro wszyscy będą mieli kaca a jutro cała nasza 15 przenosi się do innego wymiaru w poszukiwaniu 2 osób i obronie Sasuke Uchiha i Naruto Uzumakiego z innego wymiaru. Tak wszyscy mają po kilka klonów w innych wymiarach, oprócz mnie, Sylwii i Neko. My nie mamy klonów bo jesteśmy wielowymiarowe i jesteśmy tylko jedne, żadnych kopii i to jest dobre ponieważ każda zabita kopia osłabia tą samą osobę w innych wymiarach.
Cdn.
To jest Neko




















A to Sylwia (Czyli ja dop, aut.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz