Organizacja

Organizacja

poniedziałek, 27 października 2014

Rozdział XIII Nasz Pierwszy Raz

Rozdział XIII Nasz Pierwszy Raz


Rozdział XIII Nasz Pierwszy Raz


Weszliśmy do pokoju Itachiego. Czarnooki szybko przytulił mnie do siebie i zaczął ściągać mi maskę. Nie pozostałam mu dłużna i również zaczęłam ściągać jego maskę. Itachi potarł nosem o moje ucho by po chwili lekko je przygryźć. Przeszła mnie fala przyjemności. Rękami zaczął powoli ściągać mi sukienki, moje ręce zaś powędrowały do guzików jego koszuli i powoli je rozpinały odsłaniając jego umięśnioną klatkę. Itachi powoli się cofał, aż dotarł do łóżka, na które opadł. Wylądowałam okrakiem na jego biodrach. Całowaliśmy się namiętnie. Po chwili czarnooki przewrócił się tak, że tym razem to ja leżałam pod nim. Itachi pozbawił mnie do końca sukienki a ja zdjęłam mu bluzkę. Zostałam w samej bieliźnie, a Uchicha leżał na mnie w samych spodniach. Itachi łapiąc za jedną z moich piersi przeszedł z pocałunkami na moją szyję. Moje ręce dalej brodziły po jego plecach, zaś jego druga zjechał od piersi do mojej kobiecości. Poczułam jeszcze większe pożądanie i jęknęłam przeciągle. Usta czarnowłosego zeszły jeszcze niżej, aż zatrzymały się na jednym z moich sutków. Westchnęłam przyciskając biodra do stojącej już męskości Itachiego. Czarnooki wstrzymał na chwili powietrze, by po chwili ponownie przyssać się do mojego sutka. Jego ręka zwinnie wślizgnęła się pod moją bieliznę, a palce zanurzyły się w moim wnętrzu. Ponownie jęknęłam i wyprężyłam się w lekki łuk. Palce Itachiego powoli mnie rozciągały. Czarnowłosy oderwał się od mojej piersi uniósł się i zaczął mnie rozbierać, by po chwili również pozbawił siebie z ubrań. Jego stojąca męskość była imponującej wielkość, lecz wiedziałam, że zostałam dobrze przygotowana dlatego nie bałam się gdy powoli zaczęła się we mnie zagłębiać. Itachi wszedł we mnie do końca, a ja poczułam się tak, jakbym był w niebie. Było mi tak przyjemnie, że nie wiedziałam co dzieje się dookoła mnie. Poruszał się powoli doprowadzając mnie na skraj świadomości. Chciałam przyśpieszyć tempo, więc zaczęłam poruszać się naprzeciw jego ruchów. Po chwili przyśpieszył swoje ruchy, a ja zaczęłam jęczeć i wzdychać. Doszliśmy w tym samym czasie. Itachi zmęczony opadł na mnie ciężko oddychając. Gdy odsapnął sturlał się ze mnie i przyciągając mnie do siebie, przykrył nas kołdrą.
  • Byłeś wspaniały – szepnęłam, wtulając się w jego tors
  • Ty też. Kocham cię. – powiedział, całując mnie namiętnie – Czy zostaniesz ze mną na zawsze?
  • Też cię kocham i tak zostanę z tobą na zawsze. O ile nie będziesz miał mnie potem dość.
  • Ciebie dość. No chyba żartujesz. Teraz chodźmy spać.
  • Dobrze. Dobranoc.
  • Dobranoc ~Następnego dnia~
    Obudziłam się dość wcześnie, ale było mi tak wygodnie i przyjemnie, że bardziej wtuliłam się w tors Itachiego i zamruczałam. Usłyszałam śmiech czarnookiego i otworzyłam oczy i popatrzyłam na niego z przymrożonymi oczami.
  • Z czego się śmiejesz?
  • Z ciebie? – powiedział sarkastycznie i uśmiechnął się do mnie promiennie – bo tak słodko mruczysz.
  • Aha, dobra, spoko. Która godzinna ?? – spytałam się z powrotem kładąc się na jego tors.
  • 5:45. A co?
  • Nic zastanawiam się ile czasu mogę jeszcze się do ciebie poprzytulać.
  • I doszłaś do wniosku, że…
  • że zostało nam 15 minut. Bo jak nie zdążymy się ubrać to zjedzą mi naleśniki z czekoladą.
  • Dzisiaj mamy wolne od szkoły, nie?
  • No, a co?
  • To co dziś robimy?
  • Tak na serio?
  • Tak .
  • Idziemy na misje.
  • Serio? – spytał niezadowolony
  • No tak, od czasu kiedy jesteście w szkole jesteście ninja naszej .
  • Naprawdę?
  • Tak. A teraz wstawaj bo się spóźnimy.
  • Tak, tak
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Itachi przyglądał mi się uważnie, no tak byłam naga. Weszłam do pomieszczenia i wzięłam prysznic. Gdy się dokładnie umyłam, wytarłam się i zaczęłam się ubierać. Nałożyłam na siebie czarną bluzkę z napisem BAD GIRL i czarne szorty, na nogi założyłam czarne nad kolanówki i buty do kolan. Do lewego ucha nałożyłam 6 kolczyków, a do prawego dużego smoka. Wyszłam z łazienki, a Itachi minął mnie w drzwiach i zniknął w łazience.

CDN. Następny rozdział pojawi się za jakieś 2 godziny, jeżeli dziś go nie wstawie postaram się to zrobić jutro po południu. Przepraszam, że musicie tyle czekać.
Itachi 02 shi podczas nowiu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz