Rozdział XIV Misja z Hidanem
Rozdział XIV Misja z Hidanem
Dedykuje dla Agnieszki, która komentuje wszystkie moje rozdziały. Jeśli się podoba polecaj innym proszę i z góry Dziękuje.
Wyszłam z łazienki, a Itachi minął mnie w drzwiach i zniknął w łazience. Po chwili z pomieszczenia wyszedł już umyty Itachi. Ubrany był w czarną bluzkę i czarne spodnie. Razem ruszyliśmy do mojego taty po misję. W gabinecie było już całe Akatsuki i kilku shinobi Wioski.
CDN.

Dedykuje dla Agnieszki, która komentuje wszystkie moje rozdziały. Jeśli się podoba polecaj innym proszę i z góry Dziękuje.
Wyszłam z łazienki, a Itachi minął mnie w drzwiach i zniknął w łazience. Po chwili z pomieszczenia wyszedł już umyty Itachi. Ubrany był w czarną bluzkę i czarne spodnie. Razem ruszyliśmy do mojego taty po misję. W gabinecie było już całe Akatsuki i kilku shinobi Wioski.
- Dobrze, wszyscy są to teraz rozdam wam nowe misje.
- Hai. – wszyscy krzyknęli chórem.
- No to tak Deidara z Itachim idą…
- Ja z Uchihą no chyba żartujesz?
- Deidara zamknij się – warknęłam do niego – Dziś jest nów jak wkurwisz mojego tatę to masz przesrane. Mówiłam chyba kiedyś, że ma dwie świadomości, nie?- wszyscy z organizacji pokręcili przecząco głową – No to wam teraz mówię. Więc jeśli chcesz mieć jeszcze ptaszka pomiędzy nogami. To się zamknij. Tato kontynuuj.
- Dziękuje.Idą do Konohy przkazać Tsunade liste z osobami, które biorą udział w egzaminie na jounina i w drodze powrotnej przyprowadzają mi osobę ze zwoju. Kakzu zostaje jako księgowy – pomiędzy usłyszałam tylko ciche „forsa” od Kakzu. – Pein i Konan zbierają informacje o nowej technice wioski Skał. Shi i Hidan idą jako płatni mordercy.
- No nareszcie coś dla mnie.
- I dla mnie. – dodałam i uśmiechnęłam się.
- No dobra osoby, które dostały misję wychodzą i za 20 minut wyruszają.
- Hai, – krzyknęła nasza siódemka i udała się do swoich pokoi. Poszłam się przebrać. Jako, że mam taką umiejętność, że mogę zmienić kolor oczu i włosów. Moje oczy zrobiły się niebieskie, a włosy białe z czarnymi końcówkami. Ubrałam się w krótkie czarne spodenki, biało czarną bluzkę i białą narzutkę z kapturem z puszkiem. Na ręce włożyłam rękawiczki bez palców i wyszłam z pokoju. Pod pałacem czekał już na mnie Hidan. Ruszyliśmy. Miałam ze sobą zwój, w którym były wszystkie informacje o celu.
- Mamy zabić nie jakiego Zabuze Momochiego i jego pomocnika Haku.
- Dobra co o nich wiemy.
- Po pierwsze to, że masz się odsunąć i zabrać rękę z mojego tyłka, bo ci ją utnę i wsadzę tam gdzie nie dochodzi światło. Po drugie Zabuza to mistrz miecza, a Haku posiada kekai genkai związany z lodem. Coś jeszcze?
- Tak kocie. Chce Ciebie.
- A ja chce cię wykastrować. Odciąć ci członka i wsadzić w dupę. A jak serio nie zabierzesz tych rąk to sprawie, że twój skarb nigdy więcej nie stanie.
- Dobra już się odsuwam tylko – nie skończył tylko mnie pocałował. Dostał ode mnie z liścia i odsunął się. Wyciągnęłam nóż przymocowany do nogi i zaczęłam się do niego powoli zbliżać z szatańskim uśmiechem na twarzy.
- Słuchaj skarbie jeszcze jeden taki numer, a przysięgam pogrzebie cię żywcem.
- Dobra, dobra ruszajmy.
- No ja myślę.
CDN.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz