Przeprosiny i Rozdział XV Podróż do innego wymiaru.
Przepraszam was, że tak długo nie pisałam. Nie było to możliwe, ponie…
Madara: Ponieważ nasz kochana Autorka, a szczególnie moja kochana, dostał karę i nie miała jak napisać.
Shi: Jest jej z tego powodu bardzo przykro.
Itachi: Więc obiecała, że do przyszłego weekendu pojawi się nowy rozdział i…
Pein: i niespodzianka.
Konan: Nie koniecznie z Happy Endem.
Kakazu: Obiecuję wam to, jeżeli nie nie dostanie pieniędzy na ten tydzień.
Autorka: No nie nie róbcie mi tego…
Madara : (zagłusza błagania Autorki) A więc zapraszam na kolejny rozdział. Jako najstarszy w organizacji, niekoniecznie najsilniejszy ( Załamuje się najmłodsze kobiety w organizacji są silniejsze od niego czyli Autorka i Shi) Przypilnuję Sylwię (czyt. Autorkę) By napisała rozdział i niespodziankę. I jeszcze raz zapraszam na rozdział XV.
Rozdział XV Podróż do innego wymiaru.
Gdy byliśmy już w pałacu, na miejscu byli już wszyscy po zakończonej misji. Podeszłam do Itachiego i namiętnie go pocałowałam. Czarnooki oddał mi pocałunek. Trwał by on dłużej, gdy mój tata nie chrząknął. Oderwaliśmy się od siebie.
Wszyscy popatrzyli na Sylwię i zamarli w przerażeniu. Jej dotąd krótkie brązowe włosy wydłużyły się do pasa i zmieniły kolor na czarne, a dotąd szare radosne oczy, zamiast tęczówek miały księżyc w pełni (przepraszam nie wiem jak to inaczej napisać).
Tego dowiecie się w następnym rozdziale.
I na koniec takie pytanie od nas.
Aut.: Czy Sasuke ma mieć dziewczynę czy być z Naruto, w opowiadaniu??
Madara: Czy jeżeli to ma być dziewczyna ma to być Natsumi czy ktoś inny??
Itachi: Jeżeli ktoś inny wymyślcie dla niej imię i wygląd.
Aut.: Wszystko zależy od was, więc komentujcie. Dziękujemy za Uwagę.
Itachi i Madara: Dziękujemy. ><

Bluza Shi. ( też taką chcę. Ale za to mam z misiem tylko bez uszu)
Buty Shi.

Oczy Sylwii po przemianie.

Oczy Shi, gdy się uspokoiła.
Madara: Ponieważ nasz kochana Autorka, a szczególnie moja kochana, dostał karę i nie miała jak napisać.
Shi: Jest jej z tego powodu bardzo przykro.
Itachi: Więc obiecała, że do przyszłego weekendu pojawi się nowy rozdział i…
Pein: i niespodzianka.
Konan: Nie koniecznie z Happy Endem.
Kakazu: Obiecuję wam to, jeżeli nie nie dostanie pieniędzy na ten tydzień.
Autorka: No nie nie róbcie mi tego…
Madara : (zagłusza błagania Autorki) A więc zapraszam na kolejny rozdział. Jako najstarszy w organizacji, niekoniecznie najsilniejszy ( Załamuje się najmłodsze kobiety w organizacji są silniejsze od niego czyli Autorka i Shi) Przypilnuję Sylwię (czyt. Autorkę) By napisała rozdział i niespodziankę. I jeszcze raz zapraszam na rozdział XV.
Rozdział XV Podróż do innego wymiaru.
Gdy byliśmy już w pałacu, na miejscu byli już wszyscy po zakończonej misji. Podeszłam do Itachiego i namiętnie go pocałowałam. Czarnooki oddał mi pocałunek. Trwał by on dłużej, gdy mój tata nie chrząknął. Oderwaliśmy się od siebie.
- No więc skoro moja córka oderwała się od Itachiego. To mogę powiedzieć, że Shi lecisz do innego wymiaru.
- Jak to do innego wymiaru?? – spytał zdziwiony Pein.
- Taki tam dodatek w Kekai Genkai Shi. To tak przenosisz się do wymiaru naszej Autorki. ( Tak Shi, przenoś się do mnie, bo dawno się nie widzieliśmy, mój nowy zwierzaczek chce cię poznać dop. Aut.) za
- Super. Nowe zabawki. W końcu spotkam się z Sylwią ( Tak o dziwo tak mam na imię.)
- Możemy iść z Tobą? – Zapytał się Madara.
- Nie widzę przeszkód tylko musicie się przebrać.
- Przebrać?? Czemu??
- Tam jest inna moda.
- Spoko jak dasz nam ubrania.
- Tak, tak już to załatwiam. – Po powiedzeniu tego przed wszystkimi pojawiły się ubrania. – No to idźcie się przebrać i za 10 minut widzimy się w jadalni.
- O Shino, Ayumu – powiedziałam – też idziecie?
- Tak, twój tata powiedział, że mamy iść zwami.
- Dobra, rozumiem to co idziemy?
- O, Shi. W końcu mnie odwiedziłaś.
- Tak, wiesz jak za tobą tęskniłam.
- Ja za tobą, też i za wami oczywiście też – autorka zwróciła się do Shino i Ayumu. A to są?- zapytała się mnie ( Piszę jako Shi, więc nie dziwcie się tą formą) wskazując głową na organizację.
- To jest w kolejności Pein, Konan, Itachi,Sasuke, Kisame, Zetsu, Kakazu, Hidan, Sasori, Deidara i Madara.
- Cześć, Jestem Sylwia. Miło mi was poznać.
- Cześć – powiedzieli wszyscy jednocześnie.
- Jesteście głodni? – spytała Sylwia, a ja zauważyłam, że ciągle wpatruje się w najstarszego Uchihę.
- Tak – odpowiedziałam – zrobisz tą swoją Pizzę makaronową?
- Pewnie, a pomożesz mi??
- Oczywiście, ale za to dostanę największy kawałek.
- Zobaczy się.
- No ej.
- Dobra, dobra dostaniesz największy kawałek.
- No ja myślę.
- Z czego się śmiejecie?? – pierwszy ocknął się Madara
- Przepraszam, – powiedziała Sylwia – ale zrobiliście tak komiczne miny, że nie mogłyśmy się powstrzymać.
- Czy ty chcesz właśnie oberwać? – zapytał wkurzony Deidara
Wszyscy popatrzyli na Sylwię i zamarli w przerażeniu. Jej dotąd krótkie brązowe włosy wydłużyły się do pasa i zmieniły kolor na czarne, a dotąd szare radosne oczy, zamiast tęczówek miały księżyc w pełni (przepraszam nie wiem jak to inaczej napisać).
- Chcesz jeszcze coś powiedzieć?
- N-n-nie ko-koniecznie.
- No ja myślę bo mogę być nie zbyt miła.
- No to Shi – zaczęłam żeby rozładować napięcie – co dziś robimy?
- Tak szczerze prowadzę dziś festiwal muzyki, a wy jesteście głównym zespołem.
- Aha spoko dobrze wiedzieć. A reszta co robi?
- Pomogą nam. Dobra czy któryś z Panów pomoże mi poprowadzi całe wydarzenie. Mam napisane teksty tylko, żeby ktoś je przeczytał to jak??
- Ja mogę. – osobą, która to powiedziała niespodziewanie był Madara – Za długo udawałem Debila, czas na coś poważnego.
- Dziękuję, Madara, tak? Mogę ci tak mówić prawda.
Tego dowiecie się w następnym rozdziale.
I na koniec takie pytanie od nas.
Aut.: Czy Sasuke ma mieć dziewczynę czy być z Naruto, w opowiadaniu??
Madara: Czy jeżeli to ma być dziewczyna ma to być Natsumi czy ktoś inny??
Itachi: Jeżeli ktoś inny wymyślcie dla niej imię i wygląd.
Aut.: Wszystko zależy od was, więc komentujcie. Dziękujemy za Uwagę.
Itachi i Madara: Dziękujemy. ><
Bluza Shi. ( też taką chcę. Ale za to mam z misiem tylko bez uszu)
Buty Shi.
Oczy Sylwii po przemianie.
Oczy Shi, gdy się uspokoiła.
